losowe inne prace z tej kategorii:
    Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się. Po pierwsze
    podaj swój nick:
    Wróc do menu: relacja

    Najazd na Zamek w Grodźcu
        Lato powoli miało się ku końcowi. Soel coraz krócej widniała na niebie, ustępując niespiesznie pierwszeństwa swojej Siostrze. Ostatnie letnie promienie wypełniały świat pełnią swego ciepła i radości i nikomu nawet do głowy nie przyszło, że cokolwiek może ten spokój zmącić. Nikomu poza tymi, którzy w owo mącenie byli bezpośrednio zaangażowani.
        Plany najazdu przygotowywane były skrupulatnie na długo, zanim do owego wydarzenia miało dojść. Wstępna analiza informacji zdobytych przez nadwornych szpiegów pozwoliła określić cel wyprawy. Decyzja zapadła i rozkaz Króla był jasny - zamek w Grodźcu musi zostać zdobyty.
        Garstka ochotników zdecydowała się dołączyć do królewskiej drużyny. Jedni łupem wabieni, inni zaś żądzą chwały oraz wpisania się na karty historii, innym jeszcze sama perspektywa burdy za zapłatę służyła. Z całej krainy zjechali się oni, aby w tym wiekopomnym czynie uczestniczyć. Strategia była najpierwszym doradcą, tak więc na dwie drużyny się podzielili, aby podejrzeń w drodze zbytnich nie wzbudzać i tym samym nieświadomych ofiar nie alarmować. Pierwsza grupa szturmowała pieszo, drogę oczyszczając, gwaru zbyt wielkiego nie czyniąc. Aby wrogowie nie zdążyli zareagować na ewentualną wieść o potężnych siłach oblegających zamek, druga drużyna dołączyła do awangardy pod samymi murami, nadto jeszcze gnając powozem, aby pomnożyć efekt zaskoczenia. Całość tak idealnie zgrana w czasie była, iż w przyszłości zapewne znajdzie się w podręcznikach typu ?Jak szturmować zamek szybko a skutecznie?.
        Zaskoczenie jednak okazało się leżeć po stronie szturmowanych, a nie szturmujących, albowiem gdy ci pierwsi przedarli się przez mury, tych drugich dawno już tam nie było. Gdy w niejasny sposób (czarna magia, ani chybi) pozyskali informację, że doborowa drużyna pod przewodnictwem Króla Vaticinatora zbliża się do wrót, pierzchli, nim zdołałbyś klasnąć po trzykroć.
        Choć rozczarowani zbyt łatwym zwycięstwem, nowi rezydenci zamku szybko się rozgościli. Król zasiadł na tronie i oficjalnie objął Grodziec we władanie Magoru. Nastał czas uczt, hulanek i rozpusty wszelakiej...


    KOMENTARZE:

    Tylda (~) oznacza podpis osoby niezarejestrowanej.


    2009-10-22 19:33    IP: 79.162.84.216


    co tak krótko ?? będzie c.d. ??
    --
    Anewia



    2009-11-08 23:01    IP: 213.192.65.46


    Będzie, będzie, to jest na razie tylko wstęp ;-)
    --
    Nevermore



    2010-02-13 13:07    IP: brak danych


    Już trochę czasu minęło, a dalszego ciągu ni ma ;) Nev, kontynuuj, wierzymy w Ciebie. Musisz zdążyć przed następnym zlotem, a wiosna się zbliża.
    --
    Vaticinator



    2010-02-14 16:28    IP: 213.192.65.46


    Szczerze mówiąc prawie kompletnie o tym zapomniałem.. Zajmę się, jak tylko znajdę wolną chwilkę ;-)
    --
    Nevermore



    DODAJ KOMENTARZ

    Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe

    Podaj swoje imię*:
    Podaj swój adres email:
    Zapisz słownie cyfrę 1*:



    Zawarte tu prace moża wykorzystywać tylko za wyraźną zgodą autorów | Magor 1999-2018 | Idea, gfx & code: Vaticinator | Twoje IP: 34.236.191.104