losowe inne prace z tej kategorii:
Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się. Po pierwsze
podaj swój nick:
Wróc do menu: okruchy

Znowu
    Pod plecami czuję miękki dywan sprężystej, tętniącej życiem, letniej trawy. Zagłębiam w nią bose stopy i rozkoszuję się subtelnym łaskotaniem świeżych źdźbeł. Wciągam głęboko w płuca przyjemny zapach rozgrzanej słońcem ziemi. Przywodzi mi na myśl radość i beztroskę. Uśmiecham się do siebie, do świata, do szczęśliwości, która ogarnia mnie teraz całą. Lekki, ciepły wietrzyk bawi się moimi rozsypanymi na trawie włosami i układa mi coraz to nowe fryzury. Niech układa, myślę. Niech wymyśla nowe niestworzoności. Niech moja głowa będzie tak samo zwariowana na zewnątrz, jak i wewnątrz.
    Otwieram oczy. Powoli, żeby jasny błękit nieba, które mam przed sobą, nie oślepił ich za bardzo. Wpatruję się w ptaki, malutkie plamki przelatujące wysoko nad moją głową. Gnają przed siebie w niezdrowym pośpiechu, jakby były gdzieś spóźnione. Uśmiecham się do tej myśli, bo ja przecież nie muszę się spieszyć. Mogę tu leżeć, otulona błogim nastrojem, z uwielbieniem do świata w sercu i przez ten moment, przez tę krótką chwilę nie myśleć o obowiązkach.
    Nagle na zanurzonej w trawie dłoni czuję ciepły dotyk. Silne palce delikatnie gładzą jej wierzch, a chwilę później, równie delikatnie, zamykają ją w pełnym czułości uścisku.
    Odwracam się w Twoją stronę i nie mogę powstrzymać uśmiechu na widok radosnych ogników igrających w Twoich oczach. Więc uśmiecham się. Ustami, oczami i sercem. A w moim brzuchu nagle zrywa się stado kolorowych, niespokojnych motyli, które nie mogą zaleźć sobie miejsca i przez mój pępek próbują wydostać się na wolność.
    Twoje usta niespiesznie układają się w moje imię. Twój głos wypowiada je z dziwną, ale wspaniałą nabożnością. Uśmiecham się całą sobą, tym razem tylko do Ciebie i tylko dla Ciebie.
I wtedy dociera do mnie ta myśl, która od tak dawna kiełkowała głęboko pod powierzchnią mojej świadomości.

    Znowu jestem zakochana.


KOMENTARZE:

Tylda (~) oznacza podpis osoby niezarejestrowanej.


2010-11-14 22:40    IP: brak danych


Gratuluję. Ten okruszek jest jak motylek co wydostał się z pępka. Tak lekko się go czyta i przyjemnie. Teraz zastanawiam się czy jest na to jakiś przepis :)
--
Vaticinator



2010-11-14 23:36    IP: 89.77.194.94


dziękuję :) a jeśli jest taki przepis, to bardzo chciałabym go poznać :)
--
Quellen



2010-11-15 00:40    IP: 89.77.70.89


Ja już Ci mówiłem, ale wspomnę i tutaj - świetny okruch, bardzo miło się go czyta i bardzo miłe wywołuje obrazy. Znowu i znowu :)
--
Nevermore



2010-11-15 11:53    IP: 89.77.194.94


To w dużej mierze również Twoja zasług,a Nev :) dziękuję za cierpliwość i trafne wskazówki :)
--
Quellen



2010-11-15 12:42    IP: 91.150.197.78


Wspaniałe, Dorotko... Po przeczytaniu zamknąłem oczy i znalazłem się tam, na tej łące. Przepiękne... A motyle pragnące wylecieć przez pępek - urocze :D
--
Astral



2010-12-05 13:09    IP: 83.29.219.187


no te motyle to naprawdę, zgadzam się z Astralem :-)
--
aine



DODAJ KOMENTARZ

Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe

Podaj swoje imię*:
Podaj swój adres email:
Zapisz słownie cyfrę 7*:



Zawarte tu prace moża wykorzystywać tylko za wyraźną zgodą autorów | Magor 1999-2018 | Idea, gfx & code: Vaticinator | Twoje IP: 54.80.252.84