autor pracy:
Aquilion


data zamieszczenia: lata temu
inne prace autora:
losowe inne prace z tej kategorii:
    Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się. Po pierwsze
    podaj swój nick:
    WARHAMMER+bn | WARHAMMER | bn
    AschrimKzin, Mroczny Mściciel
    SzWWUSSWtŻywIAZr
    6(9*)9641(0*)75321005100


    CPIntOpSWOgd
    8989898989


    Broń:

    Czarny miecz zemsty: miecz półtoraręczny, nie uznaje zbroi (chyba że połowę wyparowań zbroi magicznej). Rany zadane tym mieczem ni chcą się goić i bez przerwy krwawią. Po jednym trafieniu przeciwnik co rundę otrzymuje jeden punkt obrażeń od upływu krwi.


    Zbroja

    Cerber jako tako nie nosi zbroi, ale jego skóra daje mu dwa punkty pancerza na całym ciele (pancerz magiczny).


    Magia

    Aschrim zna pierwsze dwa poziomy magii bojowej i dysponuje dwukrotnie większą ilością PM, niż miałby śmiertelnik o jego poziomie umiejętności magicznych.


    Umiejętności specjalne:

    Aschrim może się w dowolnej chwili zamienić w wielkiego, czarnego wilka bądź czarną panterę o płonących zielonkawo oczach. Wtedy wszystkie współczynniki określone * otrzymują wartość podaną w nawiasie. Poza tym należy zastosować do niego wszystkie reguły dotyczące większych demonów. Aschrim nie wywołuje strachu.


    Charakter: neutralny neutralny


    Historia:

        Historia elfa Aschrima' Kzina zaczęła się jakieś trzysta lat temu. Wtedy to jego matka Krisleyl- Mistrzyni Nauk z Białej Wieży w Hoeth, dumna przedstawicielka rasy szlachetnych elfów, opuściła Ulthuan. Wyruszyła w podróż po świecie pragnąc poznać wszelkie tajniki magii. Po wielu latach nieskutecznych poszukiwań trafiła do lasu Loren. Nie znalazła tam jednak tajników najwyższej magii, a miłość. Otóż zakochał się w niej, z wzajemnością, pewien Tancerz Wojny- Argail Na'Kha'dil. Efektem tego związku był właśnie Aschrim. Dla Krisleyl Argail porzucił wszystko co do tej pory kochał- rodzinę, tych nielicznych przyjaciół jakich mieć może Tancerz Wojny, oraz swój ukochany dom- Las Loren. Udali się razem na Ulthuan, gdzie osiedlili się w kryształowym mieście Anlec- stolicy wszystkich Elfich Królestw...

        Gdy Aschrim dorósł postanowił zrealizować swe największe marzenie- zostać Mistrzem Miecza, strażnikiem Białej Wieży. Jako, że pochodził ze znakomitego Domu, drogę do kariery stała przed nim otworem....
        I wtedy nadeszła klęska. Najazd Mrocznych Elfów pod wodzą Kourana, kapitana Czarnej Straży z Naggaroth. Aschrim był wtedy na przepustce w rodzinnym mieście Anlec. Ulthuan dawno nie prowadził już żadnej wojny, więc Elfie Królestwa nie były przygotowane na tak potężną napaść. Miasto broniło się wiele dni, dzielnie osłaniane przez królewską gwardię Białych Lwów pod wodzą kapitana Korhila. Aschrimowi jako wykwalifikowanemu wojownikowi, król Feniksa Finubar powierzył dowództwo nad oddziałami mieszczan. Rozpaczliwa to była obrona- wszyscy czekali na przybycie księcia Tyriona z Caledoru i arcymaga Teclicsa wraz z pozostałymi oddziałami Mistrzów Miecza z królestwa Saphery. Tymczasem Aschrim walczył ramię w ramię z ojcem, dokonując przy tym krwawych cudów na polu walki. Jego olbrzymi, dwuręczny miecz wił się niczym srebrny wąż pomiędzy przeciwnikami. Równie dobrze radził sobie Argail, z dwoma mieczami w rękach i twarzą pokrytą barwami wojennymi był straszny. Jednak było pewnym, że miasto padnie, zanim nadejdzie odsiecz. Trzeba było ratować króla! Wraz z resztką ocalałych Białych Lwów i kapitanem Korhilem, Mistrz Miecza przedarł się przez pierścień wrogów i udał się do mistycznej krainy Avelorn, gdyż tylko tam król Feniksa mógł czuć się bezpiecznym. Potem jednak powrócił, by bronić tego co kochał...

        Wraz z księciem Tyrionem i trzonem armii Ulthuanu dotarł do ruin Kryształowej Stolicy. Wśród zgliszcz odnalazł paskudnie okaleczone zwłoki rodziców. Ciało jego matki nosiło ślady najbrutalniejszych i najbardziej dewianckich gwałtów, zaś jego ojciec został przybity do murów miejskich czarnym jak noc mieczem wodza mrocznych elfów. Świat zawirował Aschrimowi przed oczami. Ostrożnie wyciągnął czarne ostrze ze zmasakrowanego ciała ojca i, nie wycierając z niego krwi schował je do własnej pochwy. Wyszeptał słowa przysięgi... Lecz to jeszcze nie był koniec. Mroczne elfy ominęły główne siły Tyriona i ruszyły na Avelorn. Król Finubar i Wieczna Królowa byli zagrożeni!

        Wojna minęła, nadeszły kruche czasy pokoju. Jednak myśl o zemście nadal prześladowała naszego rycerza. Opuścił szeregi Mistrzów Miecza i udał się do Starego Świata szukając zapomnienia wśród swoich leśnych braci. Przybył do Athel-Loren, stolicy leśnych elfów. Tam też poznał kogoś, kto zmienił całe jego życie- Na'Ka'Nthela Tancerza Wojny i byłego mistrza jego ojca. Stary wojownik bardzo się zasmucił gdy dowiedział się o śmierci swego ucznia i przyjaciela zarazem. Jako wyznawca boga zemsty Adamana Na Briochna , postanowił pomóc mu pomścić rodziców. Powoli wprowadził byłego Mistrza Miecza w arkana tajemnej sztuki Tancerzy Wojny. Mordercza nauka trwała wiele lat. Ale gdy się skończyła, Aschrim był gotów. Był gotów na zemstę...

        Minęło kolejnych dwadzieścia lat, nim mściciel odnalazł w końcu Kourana, mordercę swych rodziców, w mrokach Naggaroth, gdzie kapitan Czarnej Straży piął się po zabójczej drabinie hierarchii Mrocznych Elfów. Walczyli długo i zaciekle. Obaj przeciwnicy dorównywali sobie umiejętnościami i jeden nie mógł sięgnąć drugiego. W końcu miecz Kourana zadrasnął bark Aschrima. Zaczęła działać mordercza trucizna, która szybko odebrała Tancerzowi siły... Walka zdawał się być przesądzona. Ale tuż przed śmiercią Aschrim zaatakował zebrawszy w sobie wszystko, co mu pozostało i w ostatecznym, heroicznym wysiłku zabił swego wroga. Ostatnim widokiem, jaki Kouran ujrzał w życiu, był jego własny, czarny miecz, który zostawił w Anlec prawie sto lat wcześniej, mknący ku jego szyi...

        Dokonawszy swej zemsty i wyzwoliwszy się z oków ciała, Achrim został przyjęty przez boga Adamnana Na Briochna, jako Seraph- osobisty wysłannik. Pojawia się teraz w różnych sytuacjach, by pomóc osobom pragnącym słusznej i krwawej zemsty.


    Wygląd:

    Achrim'Kzin przybywa zawsze w postaci wysokiego elfa o płonących, zielonych oczach i długich, czarnych włosach związanych w koński ogon. Nosi na sobie lekką, skórzaną zbroję, a przez plecy przerzuconą ma pochwę kryjącą czarny miecz Kourana. Jego pociągła twarz nigdy nie wyraża emocji i pozostaje całkowicie kamienną nawet, gdy elf jest w ogniu najgorętszej bitwy.

    Wysłannik zemsty może również przybrać postać czarnej pantery bądź wielkiego, czarnego wilka, jednak postacie te przyjmuje wyjątkowo rzadko i niechętnie.


    KOMENTARZE:

    Tylda (~) oznacza podpis osoby niezarejestrowanej.


    2006-03-16 13:21    IP: brak danych


    Też wymyślałem takie rzeczy mając 12 lat...
    Dlatego nigdy nie gram z nowicjuszami...

    --
    ~Saxon


    2006-05-15 14:37    IP: brak danych


    ależ się mrrrrrrrrocznie zrobiło. Z takim przeciwnikiem moi bohaterowie na pewno będą czuli mrrrrrroczność na moich sesjach.

    zalecam autorowi strzał w łeb albo przedawkowanie leków.

    --
    ~mrrrrroczn fan WFRP


    2007-01-01 17:08    IP: 81.190.164.235


    Mój koleś też zrobił sobie bohatera o ksywce "Mściciel",miał wszystko w czaszki tzn.kurtkę,spodnie,skarpetki :) a nawet gatki!Mścił się za wzystko :P.Zginoł zmasakrowany przez bandę orków,ale i tak jest pamiętany.Aha kim jest ten elfi "Power Ranger".
    --
    ~SeIVoth


    2010-12-09 18:41    IP: 89.78.70.204


    Kolejny koksany BN( coś widzę że na tej stronie lubią dawać takich- cerber i ten cały magus). Do sesji drużynowej nie nadaje się, no chyba że drużyna jest zaawansowana( gdzieś tak koło końca 2-3 profesji), jako pomoc za silna. Dobry do sesji jednoosobowych, gdzie może być i wrogiem, i sojusznikiem.
    --
    ~Shimospeher


    DODAJ KOMENTARZ

    Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe

    Podaj swoje imię*:
    Podaj swój adres email:
    Zapisz słownie cyfrę 8*:



    Zawarte tu prace moża wykorzystywać tylko za wyraźną zgodą autorów | Magor 1999-2018 | Idea, gfx & code: Vaticinator | Twoje IP: 34.237.76.91