autor pracy:
Galahad Gesco


data zamieszczenia: lata temu
inne prace autora:
losowe inne prace z tej kategorii:
    Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się. Po pierwsze
    podaj swój nick:
    RADY DLA MG i BG+radaMG | RADY DLA MG i BG | radaMG
    Dobe porady dla Mistrzów Gry
    Na pewno wiesz co to jest przedmiot magiczny. Magia jest podstawą świata. Na niej opiera się istnienie elfów, krasnoludów, a nawet ludzi. Jednak jak wiemy jest ona także chaosem, a on jest zły, przerażający i nieprzewidywalny. Więc teoretyczne magiczne przedmioty powinny być takie jak siła jaka je tworzy. I tak właśnie jest, lecz magowie lub, alchemicy kształtują magię nadają jej wymiar im odpowiadający. Naginają chaos do swoich celów.


    Magiczne przedmioty są pięknym uzupełnieniem każdej sesji. Największą radość graczom przynoszą PD, złoto i one. W Warhammera gram 4 lata, a prowadzę 3 przez dokładnie pamiętam nasze pierwsze sesje. Pełne magicznych przedmiotów, każdy uginał się pod ich ciężarem. MG mówi, że wyskakuje na nas oddział kilkunastu zwierzoludzi wspieranych przez gobliny, a tu wszyscy chórem:


    Dobra to ja wyciąga miecz +3 i tarczę rdzy +4.

    Ja szykuję topór +2 do obrażeń i +40 WW.

    Mistrzu pamiętasz tą szatę wytrzymałości w tych lochach orków.

    Hmmmm... No - mówi MG

    Jak ona była ?

    Pomyślmy... , w podręczniku o tym nie piszą, niech będzie +3 do Wytrzymałości i
    odporność na czary magii wojennej. Pasuje ?

    No, a czemu nie +4 Anka jako złodziej ma napierśnik +5.

    Ale ona jest moją dziewczyną ty nie - odpowiedział mistrz z lekkim uśmiechem.

    Dobra tych 15 zwierzoludzi i 20 goblinów rozwaliliście w trzy dupy. Znaleźliście 300 zk, 30 mieczy, 10 napierśników, 10 koni, no i co jeszcze? - pyta MG.

    Pierścień niewidzialności taki ja miał Bilbo - mówi Anka.

    Dobra niech będzie.

    (Zapis powyższej sesji jest czysto teoretyczny, a osoby w nim podane są fikcyjne)


    W krótkim urywku sesji możemy odnaleźć wiele błędów:

    1. Nawał przedmiotów magicznych.

    2. Liczby, liczby, liczby ....

    3. Nie pojmowanie istoty magicznych artefaktów.

    4. Postawa MG.

    5. Nazewnictwo bezcennych artefaktów.

    6. Związek świata realnego i świata gry.

    7. A, potem się MG dziwi dlaczego jago sesje nie są klimatyczne...


    1. Nie wiem czy każdy tak zaczyna, ale moje pierwsze miesiące gry polegały tylko na zbijaniu, paleniu, dopakowywaniu swojego herosa do granic możliwości i zbieraniu stosów złota i magicznych przedmiotów. Może moja drużyna była "do bani", albo MG jeszcze nie był dobrze "rozegrany". Dlatego najważniejszy jest umiar i rozwaga. Nie dajemy graczom Młotów Sigmara, Włóczni Myrmidii, miecza +4, napierśnika +5 .... . Jeżeli zaś to robimy nie dziwmy się później, że wybijają wszystkie smoki i złych BN jak muchy.


    2. Dlaczego liczby opanowały nasze życie ? Pytanie dość filozoficzne lecz taka jest prawda. W świecie fanasy przecież nie jesteśmy wszystkiego do końca pewni. Czy jeżeli leci na ciebie kupa przeciwników jesteś ich wstanie od razu zliczyć ? Chyba nie. Tego samego problemu także tyczy się sprawa artefaktów. Czy po znalezieniu pięknego miecz (jeżeli w drużynie nie ma zdolnego czarodzieja) od razu wiadomo, że daje on to to i to. Nie, nie po stokroć nie! Jeżeli gracze nie będą wiedzieć, jak on jest magiczny i czy jest magiczny gra będzie bardziej tajemnicza i ciekawsza.


    3. Ten punkt jest dość trudny do sprecyzowania dlatego każdy kto czyta ten tekst niech sam wyciągnie wnioski bo ja podam tylko fakty. Magia jest dzika ( zazwyczaj ). Jeżeli ( artefaktowi! ) nie spodoba się jego właściciel może zrobić mu kuku. Niektóre przedmioty mają swoją wolę. One nie tylko dodają właścicielowi, niektóre dają i odbierają, lub odbierają.


    4. MG to twardy gość. On jest bogiem. On dyktuje reguły. To jego należy słuchać. On jest bezstronny. Jego słowo musi być niepodważalne, bo i gracze będą wchodzili mu na głowę, a wtedy po grze.


    5. No tak czy fajnie jest mówić na sesji miecz +3. Chyba nie więc może zastanówmy się co mówimy i czy to jest dobre. Chyba znacznie lepiej brzmi np. miecz zwiększający obrażenia, lub podnoszący siłę etc. etc. Możemy mówić także np. miecz od krasnoludzkiego kowala z Middenheim, zdobyty w pamiętnej walce z Kurzymisiem etc. . Wikingowie nazywali swoje topory dlaczego i my tego byśmy mieli nie robić z naszymi brońmi i przedmiotami magicznymi ?


    6. Moim skromnym zdaniem taka sytuacja jak na przedstawionej przeze mnie sesji nie powinna się zdarzyć. Chodzi o zachowanie MG względem Ani. Tak samo Marcin jest moim dobrym kolegą więc dam mu tą ręczną wyrzutnię ( Ups! Chyba się zapędził ) ...


    7. Klimat, klimat, klimat ... Oj to chciałby umieć strwożyć każdy MG lecz tylko niektórym to wychodzi. Nie będę się rozpisywał na ten temat, lecz podam tylko kilka sprawdzonych i niezawodnych rad:


    -W czasie sesji przenosimy się do innego świata więc nie ma Maćka, Haka, Janka, czy Samka. Nie!

    -MG karaj ostro. Trzymaj rygor niech każdy przed sesją poświęci te kilka chwil i dowie się, że Anka prowadzi złodziejkę i nie jest Anką tylko Gretą, a Barnaba to nie Barnaba tylko elf wojownik i nazywa się Ell etc. etc.

    -Nie powtarzając się odwołuję się do pkt. 5, sprawdź tekst, który się w nim znajduje (5)

    -Ograniczmy posiłki choć wiem, że może być to trudne.

    -Zmniejszmy ilość "stop gra " i co kilka minut o chłopaki znam świetny kawał.


    KOMENTARZE:

    Tylda (~) oznacza podpis osoby niezarejestrowanej.


    2004-08-15 19:31    IP: brak danych


    Coż widzę ze dopadło cię to samo co gnebi nas na sesjach, doskonale rozumiem o czym mówisz bo mamy podobne problemy (znaczy grupa z którą gram i ja) zamiast grac wykłócamy się o statystyki przedmiotów, zbieramy je jak filatelista znaczki, a gdy ktos w wyniku własnej gupoty lub przez złośliwość mistrza gry traci coś cały jakikolwiek klimat by był stworzony rozsypuje sie i atmosfera staje sie napięta i nerwowa. Zbyt duża ilość magicznych przedmiotów ma również inną wade, ponieważ gdy postac ginie i gracz rozpoczyna grę nową postacią dopiero co stworzoną nie ma bonusu posiadania wielu artefaktów co sprawia, iż szybko traci swoje punkty przeznaczenia i gdy ich już zabraknie traci zycie. Taki stan rzeczy sprawia dodatkowe trudnoÄ?ci w prowadzeniu grupy o roznym stopniu rozwoju. Oprocz tego jezeli sila naszych postaci ma tkwic w przedmiotach to po co nam schemat rozwoju.
    --
    ~Marcin


    2005-01-17 16:16    IP: brak danych


    Nie mam takiego problemu, ale mam inne i nie wiem jak je rozwiązać. Moi gracze często się kłócą, beznadziejnie odgrywają swoje postacie. Chodzi mi tu o wczuwanie się w sesję. Zbyt często mówią w stylu "dobra idę tam", lub gdy wszyscy gracze śpią przy ognisku, a jeden wstaje i chce iść np. do swojego konia i mówi oczywiście " idę do konia". Najlepiej gdyby gracz w tym wypadku powiedział "cicho wstaję ze swojego łoża, ostrożnie i po bez szelestu podchodzę do swojego klacza i wyjmuje mój plecak". Jeśli macie jakieś porady na to, to piszcie na mój e-mail. Z chęcią to przyjmę.
    --
    ~Bartek (KerliK)


    2005-01-22 14:24    IP: brak danych


    trochę artyk niedopracowany, ale da się przeczytać. a przede wszystkim dużo w tym, co tu napisane prawdy. jednakowoż najprostszą zasadą jest: zdobyć doświadczenie (w tym również: nie bać się prowadzić sesji ze starszymi graczami! można się dużo nauczyć), wyznaczyć granice możliwości (np. jeśli pg pójdzie samotrzeć na choćby 3 przeciwników, nie mając dobrego pomysłu na rozegranie starcia = śmierć pg) i przestrzegać swoich zasad. jakoś prowadzę wfrp od lat, a nie przypominam sobie problemów z nadmiarem magicznych przedmiotów. i żaden gracz się jakoś dziwnym trafem nie dopomina...
    jsz

    --
    ~jeszua


    2005-09-13 23:45    IP: brak danych


    Jak ja cie dobrze rozumiem :D Na szescie niegdy nie mailem problemow z opanowywaniem graczy i bez problemu daje im po dupie ;)
    Dalbym od siebie jeszcze jedna rade co do tworzenia przeciwnikow. Warto dac garczom powod by nienawidzili swoich przeciwnikow. Moi gracze spotkali, barda ktory wybil kilku kupcow z karwany, gdy ci nie zdazyli ich ochronic. Nastepnie po powrocie do maista zwalil cala wine na nich. Trzeba bylo zobaczyc ich miny hehe...
    Przy grze znowymi graczami warto tez im pokazac jak latwo postacie moga zginac. Uniknie sie wtedy sutuacji szarzowania na wszytko co pojawi sie na horyzoncie.

    --
    ~sin


    2005-10-01 11:10    IP: brak danych


    co do problemu statystyk, to ten pomysł jest dobry, sam go używam.
    A co do kłutni,ciekawym rozwiązaniem jest "turniej walk" w mieście. Proponje sięwtedy bo gracze sie zapisali, bądzi sami zorganizowali pojedynek na ulicach miasta
    Ciekawe rozwiązanie co do tego, to robienie zakładów który wygra, bądz walka o jakiś magiczny przedmiot., A jeśłi to nie działa to trzeba zmienić drużynę, niestety

    --
    Enberk



    2006-02-25 09:50    IP: brak danych


    Mam inny problem moi gracze znają system do tego stopnia że nieda się prowadzić sesji próbowałem przeżucić się na inny ale była tylko powturka z rozrywki . Niewiem co mam zrobić a nie chcę tworzyć składu od początku . Pomórzcie :)
    --
    ~Dagon


    2006-03-02 21:32    IP: brak danych


    To co napisałeś jest błedem chyba każdego początkującego MG. Ja sam "próbuje" nim być i z czasem zauważam, że przestają mnie gnębić problemy przez ciebie wspomniane. Musze jeszcze odzwyczaić się od liczb.
    --
    Ahli'Kadar


    2006-03-07 19:38    IP: brak danych


    Bedac mistrzem gry robie takie błędy które ty
    opisujesz i jestem tego świadomy . Jednak wszyscy uwielbiają moje sesje i nikt nie ma takiej popularności w szkole jak ja . Ale z tymi liczbami to masz racje - to likwiduje

    --
    ~Mateusz


    2006-03-25 14:32    IP: brak danych


    chce pograć
    --
    ~Paweł


    2006-04-17 20:34    IP: brak danych


    A kto by nie chciał...?
    Sam już będąc dość doświadczonym (głównie przez życie) MG. Wychowałem się na bezstatystykowej grze. U mnie na sesji nie ma żadnych liczb. To troszkę podchodzi pod storytelling, ale znaczniej bardziej wciąga.
    Jednak sam mam kłopot z tym, że gracze chcą wybić każdego NPCa, wystarczy, że by ich obraził, a juz szarżują z mieczem.
    Narazie uważam,że niektórzy muszą "dojrzeć" do bycia graczem.

    --
    ~Mistrz


    2006-08-04 23:22    IP: brak danych


    dobry text przyda mi sie do gry. gram w RPG
    "burok hero" jestem MG
    więc dzienki

    --
    ~maciek


    2006-08-06 16:26    IP: brak danych


    ehehhe ja mam ten plus ze gram kowalem runowktory na ta profesje przeszedl z krasnoludzkiego komandosa, to sam w sobie jest siepaczem ze statami podobnymi do statow demona:D hehehe wiec cala druzyna lata z bronia tak runiczna ze o ja pierdole:D a np moj kumpel wynalazl sobie profesje KENSAI i nie moze uzywac broni magicznej i to jest zajebista opcja, musi jedynie ( co jest zaznaczone w karcie rowzoju ) przed sesja powiedziec ze cwiczy godzinke ( przykladowo ) ze swoim mieczem zeby stac sie z nim jednoscia i od jego boga dostaje losowe blogoslawienstow na miecz... czyli s+1 itp jedynie stale co ma to +15 do parowania i jako bron dwureczna +2 wiec dla mnie to jest bajka:)
    --
    ~Jodri Silverhammer


    2006-08-18 13:13    IP: brak danych


    ja mam problem, iz moj gracze cały czas robia sobie z sesji jaja w kazdym zdaniu wyszukuja dwuznacznosci i smieja sie z tego przez reszte sesji!! To jest obłęd!! Jesli macie jakies propozycje jak z tym zkończyc to piszcie na mój e-mail, z góry dzieki .
    --
    ~Bartek


    2006-11-11 19:58    IP: 212.2.100.186


    Molby ktos napisac jak stworzyc od podstaw calkiem nowy scenariusz,bo z wszystkich ksiazek juz zuzylismy a jakos nie mam zbytnio narazie pomyslu na nowe
    --
    ~Yewhral


    2006-11-12 22:01    IP: 194.88.214.71


    Mi się wydaje, że neistety trzeba przeboleć ten okres bezklimatycznych sesji i innych problemów. Ja to rozwiazałem tak że wybrałem ze wszystkich znajomych najbardziej nadających się do tego graczy albo takich co jeszcze ni egrali ale są w klimacie ze względu na to zeby nie przejmowali sie regułami. Graczy pozbawiłem wglądu do swoich statysyk każdy sie koncentruje na wyobrażeniu swojej postaci zero myślenia ze oo mam 6 siły to jak mu pizdne to się złoży gracze mają sie obawiac o zycie swoich postaci :)
    --
    ~Kuba


    2006-11-12 22:02    IP: 194.88.214.71


    co do magicznych przedmiotów ja je zlikwidowałem wkońcu w warhammerze magia to niesamowita rzadkość jak juz gracze po roku coś znajda to jest to cos niepozornego i oczywiście nie wiedza ze to magiczny przedmiot załużmy jakis stary pordzewiały miecz który choć niepozorny jest potężnym przedmiotem musza zachować uwage bo mogą go np sprzedać za par zk w ogóle uwarzam ze gracze nie powinni miec setek złotych koron tylko zeby faktycznie sie obawiali czy im wystarczy pieniędzy. A co do odgrywania postaci to przez kilka sesji porawiałem graczy przy kazdej sytuacji az sie nauczyli zachowywac bardziej klimatycznie tylko ze jak teraz ja mam gafe to mi głupio ze powiedziałem coś "na odczep sie" :P nie wiem jak uważacie ale mi taka gra bardziej odpowiada
    --
    ~Kuba


    2011-10-02 21:26    IP: 178.56.220.114


    Powiem szczerze, że bardzo się zdziwiłem kiedy po autor podaje, że podczas przytoczonego fragmentu sesji roiło się od błędów. Ja nie dostrzegam w tej rozgrywce niczego do poprawy. Ta sesja to modelowy przykład dobrego spotkania "komentatorów" ze "strategami", czyli uczestników, dla których najważniejsze są odpowiednio ogólna zabawa oraz współczynniki*. Takie osoby najchętniej posługują się żargonem rpgowym oraz tekstami niezwiązanymi bezpośrednio z fabułą. To, że uważasz taki styl gry za nieprawidłowy oznacza moim zdaniem, że nie należysz do tego typu graczy, ale nie wartościuj proszę negatywnie innego podejścia do spotkania towarzyskiego niż jedno konkretne, akurat wyznawane przez Ciebie. Weź proszę pod uwagę, że ja sam też nie ścierpiałbym takiej sesji jak ta przedstawiona na początku artykułu, ale znam osobę, która właśnie taki styl gry preferuje najbardziej. To czy sesja jest "dobra" zależy od tego czy oczekiwania uczestników są spełnione, jakiekolwiek by one nie były. Komedie czy horrory nie są lepsze ani gorsze od filmów dokumentalnych, to inna klasa, inna jakość. Oczywiście, że sesja, której opis przedstawiono, mogła być utrapieniem dla Anki, jej chłopka i reszty, ale w tekście nie przedstawiono emocji graczy tylko samą treść dialogu, która nie pozwala ocenić odczuć graczy czy MG.

    *nomenklatura pochodzi z artykułów o teorii RPG zespołu Q10, twórców uniwersalnej mechaniki z użyciem kości k10

    --
    ~Krzysiek


    DODAJ KOMENTARZ

    Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe

    Podaj swoje imię*:
    Podaj swój adres email:
    Zapisz słownie cyfrę 1*:



    Zawarte tu prace moża wykorzystywać tylko za wyraźną zgodą autorów | Magor 1999-2018 | Idea, gfx & code: Vaticinator | Twoje IP: 34.237.76.91