Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się. Po pierwsze
podaj swój nick:

Kamila

PRACE | DANE | MAJĄTEK   

jestem Kamila nic wiecej nie bede dodawac, nic nie bede tłumaczyc. to poprostu ja i sobą już zawsze pozostane, w swym ciele - moze tylko w innej jego formie.

Przegląd prac:

-Respirator-czasy zamierzchłe

-Tym, którzy z niewiadomych powodów "wrócili"-

Błysk szkła przeszył półmrok i podzielił go na dwie równe części. Po chwili obie połowy zlały się w jedność i wszytko było jak przed sekundą. Bladoróżowe ciało pokryło się gęsią skórką. Pomiędzy lekko drżącymi palcami znów błysk... Przybliżyła szkło do nadgarstka. Była spokojna. Bardzo spokojna. Przycisnęła je do skóry. Lekki nacisk... Stróżka krwi wolno spłynęła w kierunku dłoni i nagle zmieniła kierunek, skapując na podłogę. "Jednym zdecydowanym ruchem" myślała.
- Nigdy nie miałam tyle odwagi, ile mam w tej chwili-zaśmiała się cichutko.
Wbijając mocniej szkło, szybko przecięła skórę, porozcinała ścięgna, rozszarpała delikatne żyły... Krzyknęła. "Druga ręka, szybko! Druga ręka!". Wcisnęła szkło w bladą dłoń. Rozcięcie, które zdołała zrobić, nie było głębokie. Jej twarz pozostała kamienna, zamarznięta w jednym grymasie. Nie czekając, szybko... (kliknij aby zobaczyć całość)

Krótkie Streszczenie Oblicz Zmarłegoczasy zamierzchłe

-Wszystkim tym, którzy kiedyś "przeżyją" Czyściec.
Kamila -



Wkradłam się. Zrobiłam o krok za dużo i już jestem. Mury królestwa, uśpione już, zostały za mną. Zastygam w bezruchu. Wydaje mi się, że wraz ze mną zamiera całe cmentarzysko. Zarośnięte, zapomniane. Odór ludzkich zwłok, zmieszany z zapachem kwiatów i zniczy, daje ukojenie rozdygotanej duszy. Podchodzę do starych grobowców, zataczam przy nich koła i czytam nazwiska. Co one teraz znaczą? To tylko krótkie wspomnienie. Niekiedy mroczne wspomnienie. Unoszę ręce i w ekstazie wdycham całym ciałem ten wstrętny odór... Smród w który kiedyś się zmienimy.

Kiedy dochodzę do najstarszych alejek, spotkam Innych. Chodzą ciemnymi, cmentarnymi dróżkami, kuląc się i wijąc - przeżywając swoją śmierć co wieczór od nowa. Przystaję i zostaję nieruchoma w błogim mroku. Mrok zbliża mnie i Innych do jednego istnienia. Poruszam się. Ich lodowate, pożółkłe ręce wędrują wolno... (kliknij aby zobaczyć całość)

Dobrze, że umieramczasy zamierzchłe

W tle cholernie ciemnego, wilgotnego lochu o zapachu stęchlizny, wpatrywałam się w postać głupiego osiłka. "Masz żałować za swoje grzechy, ladacznico!"- powiedział jakiś cnotliwy kapłan, który mnie tu zamykał... Żałować! Za co? Za to, że wbrew swojemu pochodzeniu i swojemu przeznaczeniu, dobrze się bawiłam? I to jeszcze w taki sposób? Torturuj mnie, głupcze, a nie dawaj mi raj! Strażnik, w którego dalej się wpatrywałam, zapiął rozporek i zaczynał się zbierać do wyjścia... uderzył biczem parę razy w ziemię - Przestań głupcze, i tak wszyscy wiedzą, że mnie nie chłostałeś. Wiedzą też dlaczego...- powiedziałam i uśmiechnęłam się. Kretyn. Jakby nie wiedział za co tu jestem. Ale jest tylko samcem, a dla samców niezmiernie ciekawiej jest wejść ze mną do raju rozkoszy, niż chłostać mnie 2 razy dziennie. Każdy z nich tak myśli... Z resztą, gdybym tego nie lubiła, dalej zarabiałabym na życie jako służka. I to nie w byle jaki sposób.... (kliknij aby zobaczyć całość)

Zawarte tu prace moża wykorzystywać tylko za wyraźną zgodą autorów | Magor 1999-2018 | Idea, gfx & code: Vaticinator | Twoje IP: 44.192.112.123